Studenci
Ja tak się zastanawiam, czytając głosy wykładowców, że wielokierunkowi studenci są nędznie przygotowani - to po kiego oni ich przepuszczają?! Jakby puszczali tylko nauczonych, reszta rezygnowałaby po semestrze i koniec pieśni, a nie jakieś idiotyczne opłaty. Ale nie, można było wyciągnąć kasę za warunek, to się ludzi mamiło... Albo po prostu 2 kierunki na raz są tak proste, że to żaden problem tak studiować... Czyja wina? Studentów?! Czy oni wszyscy poszaleli? U mnie po roku zrezygnowała połowa i dobrze, nikt się nie cackał, a ci co chcieli i się przyłożyli - 2 kierunki pociągnęli, jeszcze dostając stypendia. Dwa kierunki plus praca to opcja dla tych, którzy studiują obecnie jako studenci dwa kierunki, bo niedługo drugi będzie płatny. Z tego co ostatnio słyszałam młodzież mówi na to jesteś hardcorem. Można co prawda pracować w wakacje np. za granicą, ale perspektywa podwójnej harówki przez 10 miesięcy, a następnie trzymiesięcznej harówki i powrotu 29 września na następną 10 miesięczną harówkę nie jest zbyt zachęcająca. To trzeba faktycznie być hardcorem. Studenci tak pracujący nie mają nawet urlopu przez pięć lat. Następnie wysiadają i wcale nie mają motywacji do pracy albo wcześniej rzucają studia, a studia rzucone na co najmniej trzecim roku to dołująca sprawa.
Studia .